Skrzydlaty czytelnik


Skrzydlaty, a może uskrzydlony?

Z zamiłowania – czytelnik-anioł (może tylko maniery z innej bajki, bo żeby zaraz z nogami na książkę?). Z wyglądu czarny charakter.

Bajka? Nie, najprawdziwsza prawda. Ten czytelnik wpadł na chwilę do biblioteki. Przez okno oczywiście. Na początku był nieśmiały, a co było potem oglądajcie Państwo w galerii.
;-)
   

 

(Galeria)